czwartek, 30 października 2014

Harry #5

*Perspektywa Harrego*
Jest 11 w nocy, wracam z dyskoteki. Na lawce lezy jakas dziewczyna. Probowalem ja obudzic, ale nie wstala. Wzialem ja n rece i zanioslem do domu. Wszyscy spia, polozylem ja u mnie w lozku, a sam zasnalem na kanapie w moim pokoju. Rano, gdy sie obudzilem ona spala, poszedlem do lazinki i ubralem sie. Jak wyszedlem ona juz nie spala

*Perspektywa Margaret*
Obudzilam sie w pizamie, myslalam ze t co sie stalo tamtego wieczoru to sen, lecz to nie bylo moje lozko. Z lazienki wyszedl chlopak.
M: Co ja do cholery tutaj robie?
Chlopak: Moze najpierw jakies dzien dobry, spioszku!
M: dzien dobry!
Ch: Nazywam sie Harry *przysiadl sie obok mnie*  spalas na lawce, a bylo bardzo zimno. Chcesz sie umyc i przebrac?
M: tak, ale nie mam w co, lepiej jak wroce do domu * wstalam do wyjscia, a on chwycil mnie za reke *
H:  czekaj, nie idziesz! * poszedl do jakiegos pokoju i wrocil z duza bluzka * idz do lazienki i ubierz sie
M: dziekuje, nie musiales!
Po chwili wrocilam do sypialni, akurat jego bluzka zakrywala mi pupe, a spod niej awet nie bylo widac moich rozowych spodenek od pizamy.
H: wygladasz przepieknie,  ateraz opowiedz czemu tam spalas? *poklepal kolano,abym na nim usiadla*
M: W zasadzie, sama nie wiem. Wieczorem lezalam juz w lozku, gralam w simsy na telefonie, wbiegla mama i kazala sie wynosic. Wyciagnela za reke mniez lozka i wywalila za drzwi. Pobieglam do parku i usiadlam na lawce.
H: Oh... Dobrze. Glodna?
M: Troche
H: chodz, przy okazji poznasz moich kolegow.
M: Ok *wstalam z jego kolan, on objal mnie w talii i poszlismy na dol, gdzie krzatalo sie czworo przystojniaczkow.
H: Hej chlopaki to.... * zatrzymal sie, a zorientowalam sie ze sir nie przedstawilam mu *
M: Margaret, czesc. *wszyscy odpowiedzieli, krotkie hej*
Lo: widze, ze niezłe ruchanko bylo co?
M: mylisz sie.
H: wlasnie
Z: Ile masz Margaret lat?
M: 17.
Lo: Matko boska, dobrze Hazz, ze sie nie ruchaliscie, bo bys mial przejebane.
Hazza wyslal mu zlowrogie spojrzenie, wzial ze stolu kanapki i usiadl na kanapie wlaczajac tv, a nastepnie poczestowal mnie kanapkami. Zjadlam i wtulilam sie w jego tors. Po tygodniu przyjazni zostalismy para. Dwa miesiace pozniej doczekalam sie zareczyn, po ktorch miesiac pozniej wzielismy slub. Dowiedzialam sie ze jestem w ciazy w dzien po slubie. Teraz jestem w 7 miesiacu ciazy i bedziemy wraz z Harrym miec coreczke Darcy.

Koniec!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz