Tym razem z Niallerem smutny zet wesolym zakonczeniem.
CZYTASZ = ZOSTAW ŚLAD
***************************Mam 14 lat, ale wygladam na przynajmniej 18. Chodze z Mattem, ktory ma 20 lat, nie przeszkadza mu moj wiek, cieszymy sie kazdym dniem spedzonym we dwoje w naszym wspolnym mieszkaniu. Z jego pomocą nawialam z domu dziecka gdzie bylismy nekani przez wychowawcow. Nie mam rodzenstwa, moja siostra miala 3 lata kiedy poszla do rodziny zastepczej i u nich zmarla na bialaczke, moj brat ma 25 lat nie chce ani on mnie znac ani ja jego. Bandyta. Wracam wlasnie ze szkoly, jak zawsze. Weszlam pewnie do mieszkania, gdy uslyszalam krzyki Matta do sluchawki
M: Dobrze kochanie, powiem jej jak wroci, wiem ze to glupi bachor nie musisz mi mowic to pa buziaki.
Specjalnie w tym momencie zatrzasnelam drzwi
E<Emily(Ja)>: jestem u siebie -.u.siebie tzn w moim pokoju takim dla siebie do odpoczynku, spac spalam z Mattem. Spakowalam sie i ze lzami w oczach mialam juz wychodzic,ale on mnie zatrzymal
M: Em gdzie lecisz? A obiad? Kochanie po co Ci walizeczka.
E: Gdzies, wyprowadzam sie, a obiad niech Ci ta druga zrobi. - krzyknelam i zaczelam plakac, zsunelam sie po drzwiach i schowalam glowe w kolanach
M: Emi, to nie tak. Ty nie chcialas uprawiac wogole seksu. Jedynie calowanie, przytulanie. Musialem sie odstresowac.
E: Gdybym zaszla w ciaze mialbys ogromne problemy, nie chcialam tego. Prosze tylko nie mow ze robiles to z nia
M: Chcialbym...ale niestety...stalo sie....zdradzilem cie...sorry
Wybieglam z mieszkania z walizeczka i moja torba. Na korytarz wyszedl Matt
M: wroc Emily
Nie odwrocilam sie pobieglam na dwor, myslalam gdzie isc, gdzie sie podziac. Mialam tylko jedno takie miejsce w parku, w lasku byl domek, choc bardziej przypominal szalas. Bylo tam sporo miejsca gdyz zmiescilo sie tam lozko, fotel i amstolik, byla tez polka na ktorej lezalo kilka ksiazek. Wlozylam do szafy moje rzeczy zamknelam na klucz okna, lecz zapomnialam o drzwiach. Obudzilo mnie lizniecie w nos... To byl piekny husky szaro-bialy. Za nim wszedl uroczy blondasek.
Blondasek: nie chcialem Cie obudzic. Dlaczego spisz w parku i skad wzial sie tutaj ten domek. Lata temu wraz z bratem go w tym miejscu wybudowalismy. Przychodze tu tylko odreagowac klotnie z chlopakiem - zawibrowal mi telefon, a do oczu naplynelo mi mnostwo lez. - a raczej juz z bylym chlopakiem. - rozbeczalam sie na ramieniu chloptasia
B: Tak wogole to nazywam sie Niall, Niall Horan, milo mi.
E: przepraszam, to bylo niekulturalne zaczac rozmowe bez przedstawienia sie.
N: Nie martw sie, mieszkajac z czterema facetami, zapomnialem co to kultura. - smialismy sie z niczego. Spodobal mi sie
E: wiesz, pierwszy raz mi sie ktos tak bardzo spodobal.
N: wiesz mnie tez - chwycil mnie jedna reka za moja dlon, a druga puscil smyc huskyego i przytrzymal nia moj podbrodek, gdy nasze usta sie prawie zloczyly odwrocilam glowe w prawo.
N: ej. Myslalem ze chcesz - powiedzial zawieedziony - a wogole trzymaj moj numer poki pamietam. E: dzieki i tez chce
N: to chodz tu, juz mial mnie pocalowac, ake odwrocilam glowe - zawiedziony wybiegl z domku. Poszedl w strone wyjscia z parku. Wzielam walizke, torebke, zamkrlam domek i pobieglam za nim. Nie myslac chcialam przebiec przez ulice do Nialla. Krzyknelam
E: Niall!!
A nastepnie tylko ciemnosc.
*Oczami Nialla*
Chciala a.jednak nie, nirch sie zdecyduje. Wracam z Maksiem do domu.. Oo slysze ze biegnir za mna
E:Niall!!
Pisk opon. Odwrocilem sie a jj drobne cialko lezalo pod kolami samochodu, takie zimne, na twarzy byl namalowany smutek, a na dodatek miala rozbita glowe i kolo aamochodu wjechalo jej na reke, ale to nie ma znaczenia bo ona nie zyje . nie ma jej tu. Nigdy wiecej nie bedzie. Maks zaczal Wyc rozpaczliwie, co jakichs czas potracal noskiem jej glowe, bez skutku. Po jakims czasie przyjechala karetka zarbrala ja do... Kostnicy? Czyli to koniec, nie ma juz nic. Moj piekny Husky zerwal sie ze smyczy i biegl za oddalajaca sie karetka. Bieglem za nim, ale na marne zniknal.
Cialo Maksa znaleziono tego samego dnia niedaleko kostnicy zostal pochowany przy grobie Emily.
Niall Horan popelnil samobojstwo piszac w liscie. 'najpierw ona, teraz Maks, a wiec pora na mnie'. On roowniez zostal pochowany obok Maksa i Emily.
Slabyyyyy buuu. Zd
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz