sobota, 1 listopada 2014

Louis #10 part 1

Dzisiaj obchodzilas swoje 18 urodziny, a zarazem 18 rocznice smierci twojej mamy. Twoj ojciec obwinia Cie o jej smierc. Oparcie masz jedynie w swoim bracie Harrym i w chlopaku Louisie. Jestes siatkarka, grasz w reprezentacji kraju. Wygrywacie polowe swoich meczy. Za 2 tygodnie zblizaja sie wasze najwazniejsze mistrzostwa. Cwiczycie dzien w dzien, dajecie z siebie wszystko, aby tylko wygrac. Tak mija tydzien, za 5 dni wyjezdzacie. Musicie zrobic okresowe badania, dzisiaj wraz z Louisem pojechalas do szpitala. Zrobili Ci wszystkie potrzebne badania, a teraz czekacie na wyniki.

Nastepnego dnia. Noca ty i Louis, kochaliscie sie. Dzisiaj obudziliscie sie dosc wczesnie, gdzies tak kolo 11. Normalnie spaliscie do 13-14. Zjedliscie uroczyste sniadanie bowiem za 4 dni wyjezdzasz do Niemiec na mistrzostwa swiata w siatkowce kobiet. Moglo to byc wasze ostatnie uroczyste sniadanie przez ponad miesiac. Tak samo jak noc. Wyniki badan nie przeszkodzily w braniu udzialu w zawodach. Pierwszy mecz graliscie z gospodarzami, rozpoczynaliscie mistrzostwa. Przez kolejne dni, cwiczyliscie kondycje, chodzilas na zakupy, spedzalas czas z Louisem, Harrym, Bayle - narzeczona Harrego, Perrie, Zaynem, Niallem, Christie - twoja znajoma i dziewczyna Nialla, Danielle i Liamem. Dan, Bay, Chris i Per bardzo Ci dopingowaly abys wygrala mecz. Pilnuja twojej diety i nie namawiaja cie do zjedzenia czegos niezdrowego. Tak minely Ci dni, w koncu lecicie do Niemiec.
Stoisz wlasnie z Louisem na lotnisku, musicie sie pozegnac. Wolaja Cie n odprawe. W koncu pocalowaliscie sie i diewczyny pociagnely Cie do samolotu. Gdy siedzialas w samolocie dostalas esa od Louisa
Lo: I Love You Misia <3
Nic nie odpisalam, poniewaz bylo zabronione uzywane jakichkolwiek urzadzen. Wlaczylas mp4 i zasnelas sluchajac piosenek. Po jakims czasie dolecieliscie do Niemiec. Od razu zadzwonilas do Louisa. Gadaliscie przez cala droge do hotelu. Mialas zajebiscie wielki apartament. Łoże dwuosobowe, na podusi koszyk ze slodyczami. Od twojego roomu bylo pięć drzwi: ' cholera do czego one sluza, jedna lazienka no,a cztery? ' pomyslalas i weszlas do pierwszych i sie zgadzalo piekna zlota lazienka, drugie okazalo sie ze to garderoba - twoja wlasna garderoba, no, ale z niej jeszcze jedne drzwi, w ktorych bylo ukryte studio do makijazu. ' Pieknie ' Wrocilas do sypialni trzecie to byla osobista czarno-biala ze srebrnymi dodatkami kuchnia.
Czwarte, no wlasnie do czego one sluza. Po wejsciu zobaczylas....

*****
To by bylo na tyle. Kolejna czesc niebawem. Nie mialam weny tworczej temu ten imagin byl pisany od 1.11 dzien w dzien cos dopisywalam. Ktos ise domysla coxw kolejnym ookoju bedzie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz